rajmund_pollak.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
rajmund_pollak.blog.bielsko.pl/rss
Archiwum newsów - wrzesień 2010


Cena za błędy polityków bywa ogromna, a żaden decydent nie chce ponosić w Polsce odpowiedzialności za śmierć polskich żołnierzy w Afganistanie.

Wysłanie Wojska Polskiego do Azji było tragicznym błędem politycznym, strategicznym i ekonomicznym. Kontynuacja misji w Afganistanie, to już jest świadome narażanie życia Polaków, połączone z obojętnością obecnych elit władzy na łzy wdów i sierot po poległych polskich żołnierzach. Rząd R.P. niewiele mówi o inwalidach wojny w Afganistanie i destrukcji jaką niesie ta wojna, bo żołnierze są inteligentni i widzą, że to nie jest polska wojna i wiedzą, że bardziej byliby potrzebni w Polsce do pomocy powodzianom!

Obok rosnącej liczby zabitych jeszcze bardziej rośnie ilość rannych. Krew polska leje się w Afganistanie strumieniami, a władza mówi narodowi, że..." tak trzeba w imię zobowiązań wobec USA".

To są jakieś katastrofalne bzdury propagandowe, bo niby za co mamy być zobowiązani Stanom Zjednoczonym?

Czy za to, że we wrześniu 1939 roku Amerykanie nie chcieli umierać za Gdańsk?

Czy za to że Prezydent USA zdradził w Jałcie Polskę i oddał całą Polskę pod dominację Stalina?

Czy za to, że w jesieni 1981 roku CIA wiedziała od pułkownika Kuklińskiego o planach stanu wojennego, ale USA nie ostrzegły Komisji Krajowej "Solidarności" o planowanym przez Jaruzelskiego i Kiszczaka zamachu wojskowym?

Czy mamy być zobowiązani za to, że codziennie w konsulatach USA i amerykańskiej ambasadzie poniża się Polaków występujących o wizę USA i ponad 25% polskich wniosków zarozumiałe, jankeskie urzędasy złośliwie odrzucają bez powodu ?

A może mamy być zobowiązani za antypolskie brednie wypisywane cyklicznie w New York Times ?

Czy USA wypełniły swoje honorowe zobowiązania wobec Polski po katastrofie pod Smoleńskiem, gdy prezydent USA przestraszył się jednej chmury i zrezygnował z udziału w uroczystościach pogrzebowych Prezydenta Rzeczypospolitej Polski tragicznie poległego 10.04.2010 roku ?

Drugim demagogicznym wybiegiem jest twierdzenie , że nie da się szybko wycofać Wojska Polskiego z Afganistanu, gdyż byłoby to niebezpieczne.

Sytuacja jest inna, bo na każdej wojnie istnieje coś takiego jak zawieszenie broni. Gdyby Minister Obrony Narodowej wystąpił o zawieszenie broni, to wątpię, aby znalazł się taki szaleniec w Afganistanie, który to zawieszenie broni by naruszył, bo wtedy faktycznie dałby powód, aby Wojsko Polskie pozostało tam dłużej.

Za błędy polityków płacimy cenę najwyższą, jaką jest życie i zdrowie żołnierzy Wojska Polskiego.

Choć Premier R.P. jeszcze się do tego nie przyznał, to poważną część dziury budżetowej stanowią wzrastające koszty naszej misji w Afganistanie!

Aby pokryć te koszty (choć nikt o tym głośno nie mówi) trzeba podnieść podatek VAT, a zatem zapłaci całe społeczeństwo polskie!

Jako ciekawostkę podam, że Amerykanie w Nowym Yorku mają 7% VAT, a nasz Rząd lekką rączką chce ściągać 23% VAT.

Czy żołnierze, którzy wrócą z Afganistanu mogą liczyć przynajmniej w Polsce na szacunek i chwałę ?

Otóż niestety nie jest to takie pewne, bo na niektórych z nich czekali prokuratorzy.

Za zamordowanie robotników w Poznaniu 1956 roku żaden prokurator nie wsadził do kryminału sprawców zbrodni.

Za sprawstwo kierownicze w zabójstwie stoczniowców i robotników na Wybrzeżu w 1970 roku, żaden prokurator nie wydał nakazu aresztowania Jaruzelskiego.

Za współodpowiedzialność za zamordowanie księdza Popiełuszki, żaden prokurator nie podpisał nakazu aresztowania gen, Kiszczaka.

Za zamordowanie Grzegorza Przemyka nie wsadzono do więzienia zbrodniarzy, tylko sprawę przedawniono itd. itp. Przykładów mógłbym podać jeszcze mnóstwo.

Żaden polski prokurator nie odważył się jeszcze podpisać międzynarodowego listu gończego za tajemniczym rosyjskim podpułkownikiem K., który nie wiadomo po co przebywał w wieży kontroli lotów lotniska Siewiernyj w Smoleńsku w dniu 10.04.2010 roku, a zaraz po katastrofie polskiego samolotu uciekł jak ktoś, kto ma coś na sumieniu.

Natomiast na niektórych żołnierzy, którzy odbyli służbę w Afganistanie czekali prokuratorzy, którzy zanim jeszcze wypowiedział się jakikolwiek oskarżony, już publicznie mówią do kamer o co zamierzają oskarżyć niektórych żołnierzy powracających z misji.

Nie mam zamiaru odgrywać roli sędziego, ale zastanawiam się jak to jest, że o zbrodniarzach, którzy popełnili morderstwa w Polsce na Grzegorzu Przemyku , Stanisławie Pyjasie, Krzysztofie Olewniku i wielu innych, przez wiele lat prokuratorzy nie byli zbyt chętni do publicznych prezentacji aktów oskarżenia.
Również w sprawie katastrofy w dniu 10.04.2010 roku pod Smoleńskiem też nie ma jeszcze aktu oskarżenia, natomiast w telewizji już ogłoszono o co mogą być oskarżeni trzej żołnierze, którzy wrócili niedawno z Afganistanu.

Jeżeli faktycznie wojna w Afganistanie demoralizuje niektórych żołnierzy , to tym bardziej należy jak najszybciej wycofać stamtąd Wojsko Polskie.

Ośmielam się jednak publicznie stwierdzić, że o winie lub niewinności decyduje sąd po sprawiedliwym procesie, a nie prokuratorzy, zatem przestrzegam przed wyciąganiem pochopnych wniosków o faktycznym przebiegu zdarzeń w Afganistanie, tylko na podstawie wywiadów telewizyjnych z niektórymi prokuratorami, oraz filmami bez autoryzacji i bez nazwisk autorów tych filmów.


Rajmund Pollak

2010-09-28 | Dodaj komentarz
b7VglfWl
2014-06-03 12:34:31
dereu iti pot scrie numai in forma asta pt ca nu o fac numai de acasa si nu ma pot loga undeva.daca acpecti bine iara daca nu efactiv nu am alternativa.


Nie spodziewałem się, że dożyję takich czasów, w których ktokolwiek zechce powrócić do pomysłu ludobójcy i nazisty, który został potępiony przez wszystkie narody tego świata i zdawało się, że już wylądował na śmietniku historii.

Przypomnę, że Adolf Hitler zanim ruszył swoją machiną wojenną na Polskę zażądał korytarza eksterytorialnego przez teren Niepodległej Rzeczypospolitej. Wtedy Rząd Polski nie ugiął się przed tak bezczelną prowokacją ! Teraz, 71 lat po agresji na Polskę: hitlerowców w dniu 1 września 1939 roku i ZSRR w dniu 17 września 1939 roku, to Rosja tym razem żąda od Polski korytarza eksterytorialnego w postaci rurociągu, którym płynie gaz dla większości krajów Unii Europejskiej.

Ktoś może stwierdzić, że przesadzam, a ja uważam, że żądanie Rosji zmierzające do całkowitej wyłączności dysponowania rurociągiem rozciągającym się przez całe terytorium Polski jest niczym innym, jak domaganiem się przywileju posiadania rosyjskiego korytarza eksterytorialnego przez Rzeczpospolitą !!!

Radzę każdemu zadać sobie trudu i wczytać się w rachunki jakie płaci za gaz, bo są tam takie pozycje jak: opłata przesyłowa stała i opłata przesyłowa zmienna ! Zatem Polacy będą musieli płacić Rosjanom nie tylko za sam gaz, ale również ża przesył tego gazu od granicy Polski do własnego domu czy mieszkania.

Nie jest tajemnicą, że do rur przesyłowych można włozyć swiatłowody i urządzenia techniczne, wspomagające szpiegów i pozwalające satelitom na lokalizację określonych miejsc, a nawet punktów.

W przypadku oddania wyłącznosci Rosjanom, tracimy jakąkolwiek kontrolę nad wszystkim, co znajduje się w "eksterytorialnej" rurze !

Podobno w umowie jest zaznaczona opłata tranzytowa za przesył gazu na zachód.

Ciekawe w jaki zposób Polska skontroluje faktyczne ilości gazu płynące tranzytem, gdy straci uprawnienia do dysponowania rurą ?

Czy tak jak 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem zaufamy kontrolerom rosyjskim ?

A może ktoś ważny będzie wymachiwał nową międzynarodową umową z...gwarancjami ?

Wartość rosyjskiego podpisu pod jakąkolwiek umową międzynarodową Polska sprawdziła na własnej skórze 17 września 1939 roku, kiedy Rosja sowiecka uderzyła na Rzeczpospolitą mimo, że podpisała wcześniej pakt o nieagresji !

Rajmund Pollak

2010-09-24 | Dodaj komentarz
oszczędny
2010-09-27 16:50:05
Jak zwykle ci na górze, potrafią tylko podnosić ceny gazu i wymyślają jakieś opłaty przesyłowe , a społeczeństwo ma takich przedstawicieli, jakich sobie wybrało.

Gdy wspominam czasy dzieciństwa, to Błonie były dziką polaną na skraju Cygańskiego Lasu ( za komuny nazywanego oficjalnie "Parkiem Ludowym") i jedynym zabudowaniem jakie się tam znajdowało była nieogrodzona żadnym parkanem leśniczówka.

Największym i niepowtarzalnym pięknem Błoni była zielona przestrzeń i ogólnodostępność !

Każdy mógł sobie rozłożyć koc albo ręcznik i opalać się w słońcu. Można było biegać do woli bez żadnych przszkód, alba urządzać rodzinne pikniki. Na skraju Błoni pasły się sarny i skakały zające, a czasem pojawiały się nawet dziki, które ryły w poszyciu leśnym.

Błonia nie były równe, lecz naturalnie pofałdowane nie tylko rzęźbą terenu, ale również licznymi kretowiskami, które dodawały uroku, a jak czasem kret wystawił główkę, to było nawet zabawnie.

Zaletą tej polany była też cisza i względny spokój.

Blonie były niegdyś dumą i jedną z wizytówek Bielska-Białej .

Zastanawiam się teraz, komu ta dzikość Błoni przeszkadzała i kto wydał zewolenia najpierw na parcelację Błoni na kawałki, a potem na ogrodzenie Błoni płotem ???

Odpowiedź wszyscy i tak znają, dlatego nazwiska nie będę tutaj wymieniał, jednak napiszę o czymś, o czym nie mówi "Radio Bielsko" , które jest rozgłośnią prywatną i milczy na temat niebezpieczeństwa ograniczenia w przyszłości, mieszkańcom Bielska-Białej bezpłatnego dostępu do Bloni .

Tak jak wspomniałem wcześniej dostęp do tej przepięknej polany był zawsze dla bielszczan swobodny i bezpłatny.

Od czasu, kiedy Blonia zaczęto miejscami asfaltować , betonować, a potem coraz gęsciej zabudowywać , stawiać budy handlowe i grodzić, przystały być one już polaną, a stały się jednym wielkim placem rozmaitości z budami handlowymi, banerami reklamowymi i głośną muzyką .

To wszystko nie ma już nic wspólnego z łonem przyrody, ani z oazą spokoju, bo jak są cykliczne "dni rodzinne" organizowane przez niektórych pracodawców, to ryk konferansjerów i hałas wzmacnianej muzyki, słychać nawet w środku Cygańskiego Lasu.

W ostatnich latach ogrodzono już niemal całe Blonia jednym wielkim metalowym płotem, nie wiadomo po co ?

Można jednak domyślać się komu to służy, bo na pewno nie naturze, ani spokojnemu wypoczynkowi.

Już teraz wejście do niektórych fragmentów dawnych Błoni jest płatne jak np. korzystanie z mini-golfa, a w innych fragmentach na czas prywatnych imprez ustawieni są przedstawiciele straży przemyslowej zakładu pracy, który organizuje festyn i wpuszczani są tylko sami swoi.

Jednak to olbrzymie ogrodzenie już niemal całych Błoni może być w przyszlości wykorzystane do postawienia kas biletowych przy bramkach i każdy, kto zechce wejść na Blonia z dziećmi, będzie musiał kupić bilety !

Ja wiem, że teraz nikt nie ośmieli się jeszcze tego zrobić, ale poczekajmy, co będzie po wyborach.

Aby nikt mi nie zarzucił, że straszę , to podam przykład ATH, gdzie mimo, że w Polsce dostęp do państwowych uczelni jest dla każdego bezpłatny, to na czas koncertów ATH zamienia się w obszar, gdzie mozna wejść tylko po wykupieniu biletów .

Żeby przekształcić teren bezplatny w płatny, wystarczy zatem tylko płot i strażnicy lub ochraniarze.

Moim zdaniem ten cały metalowy płot, za którym uwieziono Błonia w Bielsku-Białej, należy jaknajszybciej rozebrać, aby nikomu nie wpadła na myśl koncepcja wystawienia przy bramkach następnych budek, w ktorych będą kasy z wejściówkami !

Rajmund Pollak

2010-09-21 | Dodaj komentarz
Milośnik przyrody
2010-09-24 12:12:59
Dziwi mnie, dlaczego ani "Gaja", ani nikt z dyżurnych, bielskich ekologów nie zaprotestwał przeciwko grodzeniu Bloni ? Sarny i zające raczej nie mają możliwosci wyrażania swoich opinii na ten temat .


..."Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Pod hasłami tolerancji, w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia."...

Słowa te wypowiedział Jan Paweł II na wzgórzu "Kaplicówka" w Skoczowie w 1995 roku !

To była jedyna nieoficjalna wizyta biskupa Rzymu w Polsce, bo Karol Wojtyła przyjechał tak przy okazji wizyty w Czechach i na Morawach. Przybył tylko na 10 godzin właściwie do swoich korzeni, bo wtedy było to jeszcze województwo bielskie, w skład którego wchodziły zarówno Cieszyn, Bielsko-Biała i Skoczów, jak i Oświęcim, Wadowice i Sucha Beskidzka .

Rodzice Karola Wojtyły pochodzili z Bielska, a jego brat umarł w Bielsku jako lekarz niosący pomoc chorym.

Ostatnią wizytację jako biskup krakowski dokonał Karol Wojtyła w 1978 roku w Parafii w Białej, która należała jescze wtedy do diecezji krakowskiej .

W historii Kościoła w Polsce papież Jan Paweł II dokonał nowej nobilitacji hasła Bóg, Honor Ojczyzna, a w historii kościoła Podbeskidzia, utworzył nową diecezję - bielsko-żywiecką !

Warto zacytować następne zdanie z pamiętnej homilii:

..." W dniu dzisiejszym dane mi jest przebywać w Skoczowie, na ziemi śląskiej, na terenie nowej diecezji bielsko-żywieckiej. Tu właśnie, w Skoczowie, przyszedł na świat św. Jan Sarkander, kapłan i męczennik, którego życie związało się zarówno ze Śląskiem Cieszyńskim, jak też i sąsiednim Ołomuńcem na Morawach. Dlatego czcimy go jako patrona Śląska i Moraw. Poniósł śmierć męczeńską jako proboszcz w Holeszowie. Żył w trudnym okresie poreformacyjnym, kiedy społeczeństwa Europy rządziły się nieludzką zasadą: cuius regio eius religio, w imię której to zasady panujący - gwałcąc podstawowe prawa sumienia - narzucali przemocą własne przekonania religijne swoim poddanym."...

Wkrótce potem Jan Paweł II wypowiedział zdania, które dzisiaj są nadal aktualne:

..."Świadectwo męczenników jest dla nas zawsze jakimś wyzwaniem - ono prowokuje, zmusza do zastanowienia. Ktoś, kto woli raczej oddać życie, niż sprzeniewierzyć się głosowi własnego sumienia, może budzić podziw albo nienawiść, ale z pewnością nie można wobec takiego człowieka przejść obojętnie. Męczennicy mają nam więc wiele do powiedzenia. Jednak przede wszystkim oni pytają nas o stan naszych sumień - pytają o naszą wierność własnemu sumieniu."...

...."Nasza Ojczyzna stoi dzisiaj przed wieloma trudnymi problemami społecznymi, gospodarczymi, także politycznymi. Trzeba je rozwiązywać mądrze i wytrwale. Jednak najbardziej podstawowym problemem pozostaje sprawa ładu moralnego. Ten ład jest fundamentem życia każdego człowieka i każdego społeczeństwa. Dlatego Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia! Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło,"....

Zachęcam wszystkich do zapoznania sie z całą homilią Jana Pawła II, wygloszoną w Skoczowie w 1995 roku, a teraz przytoczę jeszcze cytat, który można byłoby określić proroctwem aktualnych sporów toczących się w naszym kraju :

....."Na naszej polskiej ziemi krzyż ma długą, już ponad tysiącletnią historię. Jest to historia zbawienia, która wpisuje się w historię tej wielkiej wspólnoty ludzkiej, jaką jest naród. W okresach najcięższych dziejowych prób naród szukał i znajdował siłę do przetrwania i do powstania z dziejowych klęsk właśnie w nim - w Chrystusowym Krzyżu! I nigdy się nie zawiódł. Był mocny mocą i mądrością Krzyża! Czy można o tym nie pamiętać?!

Przychodzą mi w tym momencie na pamięć słowa, które wypowiedziałem na Błoniach krakowskich w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny w r. 1979. Upłynęło od tego momentu szesnaście lat, a aktualność tamtych słów ciągle rośnie. Mówiłem wtedy: "Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Może powiedzieć Chrystusowi: nie. Ale - pytanie zasadnicze: czy wolno? I: w imię czego «wolno»? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć «nie» temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło".

Dzisiaj, kiedy Polska kładzie podwaliny pod swój wolny i suwerenny byt - po tylu latach doświadczeń totalitaryzmu - trzeba te słowa przypomnieć. Trzeba po szesnastu latach zrobić w ich świetle dogłębny rachunek sumienia: Dokąd idziemy? W którą stronę podążają sumienia?

Drodzy Bracia i Siostry - drodzy Rodacy!

Na tym wielkim wirażu ojczystej historii, kiedy decyduje się przyszły kształt Rzeczypospolitej, papież - wasz rodak, nie przestaje was prosić, abyście to dziedzictwo Chrystusowego krzyża na nowo z wiarą i miłością przyjęli. Abyście krzyż Chrystusa na nowo, w sposób wolny i dojrzały wybrali, tak jak wybrał go kiedyś św. Jan Sarkander i tylu innych świętych i męczenników. Abyście podjęli odpowiedzialność za obecność krzyża w życiu każdego i każdej z was, w życiu waszych rodzin i w życiu tej wielkiej wspólnoty, jaką jest Polska. Brońcie go!"...

Od 10 kwietnia 2010 roku znowu jesteśmy na wirażu historii, a jednak te właśnie twarde słowa Jana Pawła II, są obecnie pomijane zarówno przez publiczną telewizję jak i media komercyjne oraz przez cały chór polityków, szermujących hasłami "tolerancji i europejskości" tak, jakby zapomniano, że papież Polak też był europejczykiem .

Gdy 16 września 2010 roku, na dzień przed rocznicą inwazji ZSRR na Polskę usunięto krzyż sprzed Pałacu prezydenckiego w Warszawie warto zastanowić się :

Co w nas i w naszych przywódcach pozostało z tych wspaniałych nauk biskupa Karola Wojtyły i papieża Jana Pawła II ???

Rajmund Pollak

2010-09-16 | Dodaj komentarz
amator historii
2010-09-21 15:47:21
Panie Rajmundzie, to dziadkowie a nie rodzice Karola Wojtyły pochodzili z naszego miasta, do tego z Białej a nie Bielska, jak Pan napisał. Warto pisać rzetelnie
Rajmund Pollak
2010-09-21 17:35:18
@ amator historii Dziekuję za uwagę, jednak skoro dzisiaj Bielsko-Biała jest jednym miastem, to uproszczenie polegające na traktowaniu wspólczesnej Białej jako części naszego miasta, nie jest wielkim błędem. Merytorycznie ma Pan oczywiście rację, bo w tamtych czasach Biała była nie tylko odrębnym miastem, ale również osrodkiem polskości,a w Bielsku Polacy musieli walczyć nawet o istnienie polskich średnich szkół. Jeśli chodzi o pochodzenie, to nie ma Pan racji, bo skoro dziadkowie Karola Wojtyły pochodzili z Białej, to conajmniej jeden z rodziców papieża też pochodził z Białej. Pozdrawiam i przekazuję wyrazy szczerego szacunku


Zachęcony przez generałów, prowdzoną kampanią medialną, postanowiłem wstąpić w szeregi Narodowych Sił Rezerwy Wojska Polskiego.

Gdy zgłosiłem się w Wojskowym Sztabie Uzupełnień w Bielsku-Białej, to pierwsze pytanie oficera dyżurnego ( zanim w ogóle mnie wpuszczono do środka) brzmiało : - Ile pan ma lat ?

Gdy odpowiedziałem, że w ogłoszeniach prasowych nie ma ograniczeń wiekowych przy naborze do NSR, to wówczas oficer dyżurny zadzwonił do swojego przełożonego i przeczytał moje nazwisko z dowodu osobistego.

Po krótkiej chwili, zostałem wreszcie wpuszczony do środka i wszedłem do pierwszych otwartych drzwi.

Dowiedziałem się, że mam zaszczyt rozmawiać z panem porucznikiem, ale... młody oficer stwierdził, że jego przełożony już czeka na mnie w sąsiednim gabinecie.

Gdy wszedłem do dużego pomieszczenia, urządzonego z wojskowym szykiem, to poczułem jeszcze większą chęć wstąpienia do Narodowych Sił Rezerwy.

Moje dane trafiły do księgi rejestrów , a pan oficer zadał mi pytanie czy odbyłem zasadniczą służbę wojskową ?

Gdy odparłem , że odbyłem przeszkolenie wojskowe w okresie studiów, to dowiedziałem się, że w obecnych regulaminach NSR jest zaznaczone, iż kandydat musi mieć ukończoną zasadniczą służbę wojskową .

Poprosiłem wówczas o udostępnienie regulaminu rekrutacji do Narodowych Sił Rezerwy !

Wówczas mój rozmówca zastosował znany mi chwyt socjotechniczny, w postaci zmiany tematu i tak półprywatnie dał mi do zrozumienia, że do NSR raczej szukają ludzi młodych ....

Okazałem wtedy małe oburzenie i stwierdziłem, że jak obserwuję w telewizji przedstawicieli Sztabu Generalnego, to widzę tam ludzi albo starszych ode mnie albo w moim wieku, a poza tym nasz Rząd ogłosił , że chce przedłużyć wiek emerytalny, a zatem ja mogę nadal czuć się czlowiekiem w miarę młodym , bo jeszcze mi nieco lat brakuje do sześćdziesiątki !

Znowu nastąpila zmiana tematu i usłyszałem, że moja kandydatura zostanie przedstawiona przełożonym, ale czy jestem gotowy do egzaminu sprawnościowego ?

Oswiadczyłem wtedy panu oficerowi, że spełnię wszelkie wymogi regulaminu rekrutacji , tylko chciałbym najpierw ten regulamin przeczytać !

Regulaminu nie otrzymałem, natomiast uzyskałem zapewnienie, że wszystkie moje pytania i sugestie zostaną przekazane do góry , czyli jeszcze wyższym rangą oficerom Wojska Polskiego.

Czekam już ponad miesiąc w gotowości na wezwanie do stawienia się na egzamin sprawnościowy, ale jakoś ta procedura mojej rekrutacji do Narodowych Sił Rezerwy zostaje przez nieznane mi osoby wydłużana.

Nie przekazano mi dotychczas nawet regulaminu rekrutacji i ja nadal nie wiem, który generał w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego jest odpowiedzialny za sposób rekrutacji kandydatów do Narodowych Sił Rezerwy .

Rajmund Pollak

2010-09-11 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


Jestem rodowitym bielszczaninem i nie wyobrażam sobie przyszłości w innym regionie niż Podbeskidzie . Nie zważam na kierunki wiejących wiatrów. Staram się demaskować obłudę i zakłamanie. Z zawodu jestem inżynierem mechanikiem, a ponadto ukończyłem podypl. stud. handlu zagranicznego na A.E. we Wrocławiu. Poza tym zdałem egzaminy państwowe z języka francuskiego i niemieckiego. Ukonczyłem również kurs pierwszego stopnia języka włoskiego. Prawdziwych przyjaciół mam kilkanaścioro i to jest największe bogactwo jakie sobie cenię. Napisałem jedną powieść pt.: "Siła przebicia", a druga jest już po korekcie polonistycznej i być może będzie wydana w 2012 roku. Lubię zwiedzać muzea, a zwłaszcza galerie malarstwa. Interesuję się kulturą i sztuką Chin. W lipcu 2010 roku ukończyłem intensywny kurs języka chińskiego na poziomie podstawowym.



Uważam , że ważne są tylko te słowa , które mają pokrycie w czynach lub w zdarzeniach .

Archiwum:


2019
» listopad (1)
» maj (1)
» kwiecień (1)

2018
» październik (1)
» czerwiec (1)

2017
» czerwiec (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (2)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (4)
» sierpień (4)
» lipiec (5)
» czerwiec (6)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (1)
» listopad (3)
» wrzesień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (5)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (3)

2014
» grudzień (6)
» listopad (6)
» październik (7)
» wrzesień (4)
» sierpień (6)
» lipiec (10)
» czerwiec (8)
» maj (9)
» kwiecień (9)
» marzec (8)
» luty (4)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (3)
» listopad (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (3)
» lipiec (6)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (7)
» luty (9)
» styczeń (8)

2012
» grudzień (11)
» listopad (8)
» październik (6)
» wrzesień (10)
» sierpień (8)
» lipiec (8)
» czerwiec (6)
» maj (9)
» kwiecień (5)
» marzec (6)
» luty (3)
» styczeń (5)

2011
» grudzień (12)
» listopad (8)
» październik (8)
» wrzesień (7)
» sierpień (10)
» lipiec (3)
» czerwiec (5)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (10)
» luty (7)
» styczeń (6)

2010
» grudzień (9)
» listopad (16)
» październik (10)
» wrzesień (8)
» sierpień (5)
» lipiec (8)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (8)

2009
» grudzień (5)
» listopad (3)
» październik (4)

Ostatnie komentarze


[]
bbb
[Jaro]
Ciekawe co dziś o tym co sie dzieje w RP mówi P.Kosmowski
[Rajmund Pollak]
Książkę pt.: "Polacy wyklęci z FSM za komuny i podczas włoskiej inwazji" można zamówić w...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 509085
Newsów: 503
Komentarzy: 420
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Niepodległość Polski i Województwo Bielskie - oto jest zadanie ! , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała